Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl


Szukamy sponsora. Oferujemy m.in. zmianę nazwy klubu.
Adres e-mail ks.srwsio.slupy@wp.pl Telefon 606 277 359.

Kliknij tutaj jeśli chcesz przeczytać starsze newsy


19 Grudnia 2003 roku
Naszym zawodnikom, dobroczyńcom i przyjaciołom, pragniemy serdecznie podziękować za zaufanie i okazaną pomoc w roku 2003. Z wielką radością składamy serdeczne życzenia zdrowych i radosnych ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA. Niech świąteczne dni przyniosą spokój, zaś ciepło rodzinne wokół wigilijnego stołu przyniesie miłość bliskich, która stanie się inspiracją Państwa dalszych sukcesów, udanych planów i pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku 2004.
Prezes i Zarząd Klubu KS SRWSiO SŁUPY


29 Października 2003 roku
W najbliższy piątek o godzinie 19 odbędzie się trening na sali Warmii. Po treningu planowane jest zebranie na którym omówionych zostanie wiele spraw (między innymi na temat przygotowań do rundy wiosennej). Wrzuciłem wreszcie pare najlepszych, zaległych fotek (które jak zwykle podesłał mi Pan Prezes W. Grzegorzewski), zapraszam do obejrzenia galerii.


26 Października 2003 roku
Porażką 1 : 0 z Leśnikiem Nowe Ramuki zakończyliśmy rundę jesienną. Mecz jak na tak beznadziejne warunki był naprawdę niezły. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo (sędzia nie uznał nam bramki strzelonej według niego ze spalonego). W drugiej odsłonie spotkania obydwa zespoły zagrały agresywnie czego wynikiem było wiele niebezpiecznych zagrań, których arbiter w żaden sposób nie potrafił ukrócić. Jakby tego było mało co chwila kuriozalne decyzje "sędziego" głównego powodowały to u jednych jak i drugich nagłe skoki ciśnienia co jak łatwo sobie wyobrazić jeszcze bardziej zaostrzało grę. Bramkę straciliśmy po ładnym uderzeniu z 16 metrów pod poprzeczkę. Nasz bramkarz - "Wandzik" (który rozegrał dzisiaj jednen z lepszych meczów w życiu) nie miał najmniejszych szans. Od tego momentu przeważaliśmy całkowicie. Stworzyliśmy wiele sytuacji po których niestety nie padła bramka :( Krasik i Kaszub ostrzelali poprzeczkę do tego ten ostatni został ewidentnie sfaulowany w polu karnym ale "sędzia" ku zdumieniu wszytkich w ogóle na to nie zareagował (no nie licząc tego, że pomógł zakrwawionemu po tym starciu Kaszubowi podnieść się ze śniegu). Mimo jeszcze paru sytuacji z naszej strony wynik nie uległ już zmianie. Wynik niesprawiedliwy ale spoko... odbijemy sobie wiosną :) Na koniec wielkie podziękowania dla naszych kibiców, którzy mimo złej pogody w niezłej sile (około 50) przyjechali z nami na mecz wyjazdowy. Możemy już Wam coś obiecać - wiosną będzie lepiej ! Zapomniałem prawie jeszcze dodać, że nasi młodzi wygrali kolejny mecz. Tym razem 3 : 1... i napewno są w czubie tabeli. Na jakim miejscu niestety nie wiem (prosiłbym Prezesa o info w księdze gości).


19 Października 2003 roku
Zremisowaliśmy u siebie 2 do 2 z Koroną Klewki. Mecz był dość ciekawy. Pierwszą połowę wygraliśmy 2 : 0 po bramkach Łukasza Krasińskiego i Marcina Pietryszyka (z wolnego). Drugą odsłonę meczu zaczeliśmy dość nerwowo bo już na samym jej początku straciliśmy bramkę z karnego. Wyrównana gra w środku pola i pare ładnych akcji jednak znowu karny dla Klewek i niestety 2 : 2. W ostatniej minucie nie wykorzystaliśmy wielkiego zamieszania pod bramką przeciwników i mimo paru strzałów (za każdym razem ofiarnie wybijali piłkarze Korony, którzy mogą tu mówić o wielkim szczęsciu) żaden z nich nie znalazł drogi do siatki. Remis, może zasłużony. Wielkie podziękowania dla wszystkich (około 200) kibiców za wspaniały doping ! Ostatni ligowy mecz w tym roku zagramy z Leśnikiem Nowe Ramuki. Napewno jest to ekipa słabsza niż ta z Klewek jednak niezapominajmy, że każdy zespół na własnym stadionie jest nieobliczalny. W najbliższy wtorek trening o godzinie 19 na Warmii. Na koniec wielkie GRATULACJE dla juniorów, którzy rozgromili młodzików z Klewek aż 12 : 0 !


19 Października 2003 roku
Niespodziewanie przegraliśmy w Olszynach aż 1 : 5. Zagraliśmy słabo. Przegrywaliśmy 0 : 1 gdy rzut karny na gola zamienił Piotrek Kuźmicki. Wynik 1 : 1, głupio stracona bramka - 1 : 2 i nasze bezskuteczne ataki... i kolejna głupia bramka na 1 : 3 przez którą większość graczy straciła wiarę w końcowy sukces. Lekki dołek no ale trudno. Dzisiaj gramy z Koroną Klewki. To mocna drużyna ale tak naprawdę u siebie możemy pokonać każdego. Pogoda jest piękna. Liczymy na Wasz doping !


6 Października 2003 roku
Dwa tygodnie temu rozgromiliśmy u siebie Omulew Wielbark 10 : 1 ! Cieżko będzie pobić ten wynik w przyszlości. Bogatym łupem bramkowym w tym meczu podzielili się : Łukasz Krasiński 3 gole, Michał Gromadzki 2 gole, Arek Markowicz, Piotr Kuźmicki, Remik Rudnicki, Konrad Myszkowski i Paweł Kaszubski. Goście nie mieli żadnych szans, grali bardzo słabo. Przeprowadziliśmy dziesiątki akcji z których wiele nie zakończyło się zdobyciem gola... chociaż powinno (kilka nie trafionych do pustej bramki z paru metrów, dwie nie uznane przez arbitra). Ten wynik bardzo korzystnie wpłynął na nasz bilans bramkowy.

Tydzień temu przegraliśmy w Gryźlinach 0 : 3. Nie było mnie na tym meczu ale z opinii jakie do mnie doszły wynika, że to my byliśmy stroną przeważającą i atakującą ale niestety to gospodarze strzelali bramki po naszych głupich błędach. To był trudny przeciwnik i jak widać nie zwalnia tempa gdyż wczoraj pokonał niepokonanego do tej pory lidera ze Stawigudy 1 : 0.

Wczoraj podejmowaliśmy na własnym boisku trzecią drużynę w tabeli - GKS Dźwierzuty. Po bardzo ładnym meczu wygraliśmy 5 : 3 ! Kibice napewno się nie nudzili. Spotkanie było prowadzone w szybkim tempie, obie drużyny zaprezentowały wiele ciekawych akcji i do tego sędzia dopasował się do poziomu meczu... czyli krótko mowiąc nie przeszkadzał żadnej drużynie. Bramki dla naszego zespołu strzelili Łukasz Krasiński 3 gole i Paweł Kaszubski 2 gole. Nasi fani (około 200) jak zwykle gorąco nas dopingowali za co bardzo im dziekujemy ! Jako ciekawostkę mogę podać, że w trzech ostatnich meczach u siebie zaaplikowaliśmy swoim rywalom w sumie aż 20 goli ! Oby tak dalej. Najbliższy mecz gramy na wyjeździe z zajmującym 10 miejsce Strażakiem Olszyny.

Niestety ostatnio nie mam dostępu do komputera i nie mogę często robić aktualizacji. Dlatego też poszukujemy osoby chętnej (w miare kumatej) do prowadzenia naszej witryny. Proszę pisać na ks.srwsio.slupy@wp.pl


15 Września 2003 roku
Przegraliśmy wyjazdowy mecz z Fortuną Dorotowo Gągławki 1 do 4. Zagraliśmy bardzo słabo.
Nie wytrzymaliśmy kondycyjnie ale i nerwowo. To co wyprawiali sędziowie (główny i jeden boczny)
było naprawdę żałosne. Co do tego zgodni z nami byli nawet gospodarze tego spotkania. Oczywiście
to "tylko" A klasa ale jednak sędziowie powinni wiedzieć co mają robić. Jeśli w kilku sytuacjach z rzędu
sędzia ewidentnie popełnia błąd i pytany czemu to robi odpowiada "nie wiem" to coś tu chyba nie gra.
Bardzo kontrowersyjnych sytuacji było w tym meczu conajmniej kilkanaście. Naszym zdaniem dwie
bramki zostały strzelone z 2 metrowych spalonych, do tego mamy kontuzjowanych dwóch graczy po
bardzo brutalnych faulach po których sędzia nawet nie przerwał gry ! Przy takiej dyspozycji arbitra
naprawdę odchodzi ochota do walki i w ogóle do gry. Oczywiście tej porażki nie możemy tłumaczyć
jedynie beznadziejną postawą "sędziego" bo zagraliśmy naprawdę słaby mecz, nie mniej jednak miało
to niewątpliwy wpływ na cały przebieg tego spotkania. To my objeliśmy prowadzenie po golu Marcina
Pietryszyka
. Tuż przed przerwą po błędzie obrony napastnik Fortuny pięknym uderzeniem w okienko
wyrównał na 1 : 1. W drugiej połowie zaczeły się szopki (długo by wymieniać, kolejny przykład to trwająca
5 minut zmiana w ogóle nie sygnalizowana przez bocznego sędziego), ze spalonego padła bramka na 2 : 1,
potem na 3 : 1... odsłoniliśmy się i zostaliśmy skarceni bramką na 4 : 1 (wszystkie bramki strzelił ten sam
zawodnik - Marek Kopertowski). Trudno, musimy się wziąść ostro do pracy. Już we wtorek o godzinie 17.30
będziemy mieli trening z nowym trenerem. W najbliższą niedzielę gramy u siebie z chyba najsłabszą drużyną
w naszej grupie - Omulewem Wielbark. Mimo kilku kontuzji myślę, że konkretnie z nimi pojedziemy :)
Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na ten mecz. Na koniec jeszcze podam, że nasi juniorzy
wygrali swój mecz 2 : 1
strzelając bramkę w ostatniej minucie spotkania. Gratulacje!


8 Września 2003 roku
Zdobyliśmy pierwsze punkty w A klasie ! Na własnym boisku pokonaliśmy ekipę Orła Sparty Biesal
aż 5 do 1 !
Nasza forma zwyżkuje i mimo braku najlepszego strzelca Pawła Kaszubskiego (kontuzja kostki)
odnieśliśmy dość łatwe zwycięstwo. Blisko 300 kibiców nie miało powodów do narzekań. Mecz był ciekawy,
z duża ilością szybkich i składnych akcji, wielkiej... momentami bezpardonowej walki no i przede wszystkim
obfitował w wiele ładnych bramek. Do przerwy wygrywaliśmy 2 : 0 po bramkach Piotrka Pacewicza i
Łukasza Krasińskiego. Po przerwie wrzuciliśmy gościom jeszcze trzy bramy, ktorych autorami zostali:
Marcin Moszczyński, Marcin Pietryszyk (z wolnego) i po raz drugi w tym meczu Łukasz Krasiński.
W ostatnich minutach spotkania po ładnej kontrze piłkarze Orła zdobyli honorowego gola. Pochwały należą
się dla wszystkich zawodników SRWSiO jednak chciałbym zwrócić uwagę na bardzo dobrze dysponowanego,
naszego nowego stopera Łukasza Jobde, który włożył wiele serca w ten mecz. Piłkarze Orła chyba się na
niego uparli ponieważ co chwila bardzo ostro go faulowali. Wyjątkowo sędzia dopasował się do poziomu
widowiska i nie przeszkadzał graczom za co należą mu się wielkie brawa. Pokazał w tym meczu 6 żółtych
kartek (jedną dla Marcina Moszczyńskiego) i jedną czerwoną dla zawodnika Orła (za dwie żółte, 20 minut
przed końcem meczu). Dzięki tej wygranej opuściliśmy ostatnie 12 miejsce w tabeli i awansowaliśmy na 9.
Następny mecz gramy na wyjeździe z zajmującą 3 miejsce Fortuną Dorotowo Gągławki. Szykuje się
ostra walka, napewno damy z siebie wszystko by nie przegrać tego meczu!


2 Września 2003 roku
Niestety po 3 kolejkach zajmujemy ostatnie miejsce w tabeli. W dwóch ostatnich meczach ponieśliśmy
dwie nieznaczne porażki. Najpierw u siebie przegraliśmy z GKS Stawiguda 3 : 4. Mecz stał na wysokim
poziomie i był bardzo dramatyczny. Do 80 minuty prowadziliśmy 3 : 2. Niestety goście doprowadzili do
remisu a następnie w ostatnich minutach ni to wrzutką ni to kiksem jeden z napastników gości ulokował piłkę
w naszej siatce (z dużego kąta od poprzeczki i słupka z wykorzystaniem silnie wiejącego wiatru zatrzymującego
piłkę). Bramki dla naszego zespołu strzelili: Remik Rudnicki, Łukasz Krasiński i Piotrek Pacewicz. Następny
mecz graliśmy w Jonkowie. Przegraliśmy 1 : 2 ale byliśmy bardzo blisko remisu (niewykorzystane sytuacje
+ ewidentny karny, którego kalosz nam nie podyktował). Jedyną bramkę jaką zdobyliśmy w tym meczu strzelił
Łukasz Krasiński. Można powiedzieć, że do tego momentu mieliśmy ostro pod górkę. Graliśmy z zespołami,
które chcą awansować (taki cel deklarowały przed sezonem) i chociaż graliśmy prawie jak równy z równym to
jednak dzięki wielkiemu doświadczeniu jakie te zespoły posiadają nie mogliśmy ani razu cieszyć się chociaż z
jednego punktu, który za każdym razem był naprawde blisko. Teraz musimy wygrać. Gramy u siebie z Orłem
Spartą Biesal
(znamy ten zespół bo graliśmy z nimi sparingi), powoli po kontuzjach do składu wraca kilku
graczy (na dzień dzisiejszy mamy 4 kontuzjowanych), mamy coraz lepszą kondycję. Najbliższego meczu
nie powinniśmy przegrać
. Od tej pory będzie z górki ! Wszystkich kibiców zapraszamy w niedzielę na dwa
mecze - juniorów o godzinie 12 oraz seniorów o godzinie 14... wstęp bezpłatny :)


20 Sierpnia 2003 roku
W niedzielę 17 sierpnia zainaugurowaliśmy rozgrywki w A klasie. Trafiliśmy do silnej grupy trzeciej.
Pierwsze trzy mecze gramy z drużynami, które chcą walczyć o awans. Będzie ciężko. Potwierdziło się to na
pierwszym meczu, który rozegraliśmy u siebie z MKS Jeziorany. Mimo nienajgorszej gry przegraliśmy 1 : 2.
Mecz prowadzony był w żywym tempie więc musiał się podobać licznie zgromadzonej publiczności. Mimo wielu
dogodnych sytuacji przeprowadzonych z obu stron (MKS przestrzelił karnego a u nas Kaszub trafił w spojenie)
pierwsza połowa zakończyła się wynikiem bezbramkowym. W drugiej połowie "błysnął" sędzia, który
podyktował karnego za "zagranie ręką" jednego z naszych graczy. Co ciekawe nikt włączając w to
zawodników z Jezioran oraz sędziów bocznych tej ręki nie widział !!!
Trudno, kalosz gwizdnął i
decyzja nieodwołalna - strzał przy słupku i 0 : 1. Wielkie poddenerwowanie w naszej ekipie zaowocowało głupim
błędem w obronie... no i 0 : 2. W końcowych fragmentach meczu to my przeważaliśmy ale niestety zdążyliśmy
odpowiedzieć tylko jednym trafieniem. Po wrzutce z lewej strony boiska Zbyszek Dowlasz ładnym strzałem
głową nie dał szans bramkarzowi gości. Po dwóch minutach sędzia zakończył spotkanie. Ogólnie nie było tak
źle jednak musimy popracować nad kondycją (tak tak, przespaliśmy okres przygotowawczy) i się zgrać
(mamy kilku nowych graczy) a na to potrzeba czasu. Niestety do i tak już wielkiego grona kontuzjowanych
(Mycha, Tato, Marcin, Maciek) dołączył nasz najlepszy napastnik Paweł Kaszubski, który napewno
nie zagra w najbliższym meczu :( Już w tą niedzielę rozegramy kolejny mecz. Na własnym boisku zmierzymy
się z mocną ekipą GKS Stawiguda. Powalczymy, zobaczymy... napewno łatwo się nie damy. Wszystkich
serdecznie zapraszamy na to spotkanie ! Na koniec niestety musze wspomnieć, że borykamy się z
problemami finansowymi
. Wszystko (a jest tego troche) finansujemy z własnej kieszeni a niestety pojawiają
się nowe wydatki. Każdego kto mógłby nas w jakiś sposób wspomóc, czy to jednorazową darowizną czy
też zainteresowanego poważnym sponsoringiem bardzo prosimy o kontakt z Prezesem Waldemarem
Grzegorzewskim tel. kom. 606 277 359 bądź z kierownikiem drużuny Piotrkiem Pacewiczem
tel. kom. 600 235 840. Mozna też pisać na nasz adres e-mailowy ks.srwsio.slupy@wp.pl